U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

środa, 9 sierpnia 2017

To już jest szczyt

 Mąż mnie co jakiś czas namawia, żebyśmy się wybrali zdobyć jakiś szczyt. Przyznam, że trochę (bardzo) mi się nie chce. Poza tym, mówię mu, ja już w swoim życiu trochę szczytów zdobyłam. Szczyt głupoty, szczyt obciachu, szczyt wszystkiego :D

  W tle taka jedna jurajska wioska i Świniuszka - w sumie też jakiś szczyt, 488 m n.p.m.

bluzka  - vintage 
spodnie - Vero Moda/ zasoby szafowe
sandały  - CCC
pierścionek - Rossmann 
  

49 komentarzy:

  1. Szczyt zaliczony! Piękne krajobrazy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem z daleka. Z 15 lat tam nie właziłam Na Świniuszkę, znaczy 😀

      Usuń
  2. Szczyt jak się patrzy!!!!!świetnie wyglądasz:)))spodnie bardzo,bardzo mi się podobają:))))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest szczyt wszystkiego, jak super wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie same szczyty nie sa tak wazne, jak drogi do nich prowadzace ... a ta Twoja droga (na ostatnim zdjeciu) jest dech zapierajaca ... baaaardzo ... pieeeknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dróżka polna prowadząca do wioski, bliskie mi i znane miejsca od zawsze ☺😉

      Usuń
  5. Świetne te spodnie, takie japońsko-plisowane. Cała stylówka fajna, a co do szczytów, zawsze do zdobycia jest szczyt marzeń. Pozdrawiam, pierścionek też wpadł mi w oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczyt marzeń? Nie mam chyba takiego, mam trochę chceń 😉☺

      Usuń
  6. Zdobywanie przypomniało mi Julię Hartwig i jej "Zdobyć górę". Jakoś tak.
    Bluzka jest fajna. Taka prosta z zakamuflowaną ozdobnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wolę taką zakamuflowaną opcję 😉

      Usuń
  7. Bardzo malowniczo. Ze samurajem mi się skojarzyło. To już szczyt wszystkiego, żeby tak elegancko wyglądać na szlaku.Jestem oburzona, hahaha. Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też 😉 Ja nie na szlaku, tylko w drodze na coniedzielny obiad u mamy 😆

      Usuń
    2. Czyli jednak na szlaku. Wszystkie szlaki prowadzą do mamy



      Usuń
  8. Ach ci faceci, ciągle im mało! ;) ale co tam Świniuszka, Twoje spodnie to szczyt elegancji ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😆😁😂😃 A ja je traktuję jako zwyklaki.

      Usuń
  9. Też się mogę takimi szczytami poszczycić;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. szczyt skoro zaliczony to moze ci maz odpusci
    mnie z kolei za moim marzeniem kolezanka ciagnie na Gerlach, tyle ze ona tego lata w tatrach co drugi weekend jak pochasac moge po takich szczytach na ktorych teraz zdjecia robisz
    ciuchowo pieknie , rewelacja te portki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja właśnie o tym, że żadnych górskich nie zaliczam, a to co na zdjęciach, to moje bliskie okolice. A w tej jurajskiej wiosce bywam co niedziela na maminych obiadkach 😆

      Usuń
    2. matkooooo uwsteczniam sie pisze pochasac przez ch .......hasac hasac po lasach

      Usuń
  11. Piękne spodnie i krajobrazy. Nie lubię się wspinać, więc taka wspinaczka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tu się żadna wspinaczka nie uskuteczniała 😉😊

      Usuń
  12. Moze tez powinnam zdobyc jakis szczyt ?:)) Spodnie swietne !!!pozdrawiam Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szeroki wybór szczytów, wszysto do zdobycia 😉😊

      Usuń
  13. Mnie też już nie chce się zdobywać szczytów ale taki jak ten za Twoimi plecami może być!
    Patrzę na te Twoje plisowane spodnie i uśmiecham się pod nosem / miałam takie tylko węższe były lata koniec 80-tych, początek 90-tych, byłam w nich na paru zabawach, parę razy na ulicy ale wzbudzały za duże zainteresowanie a ja nie lubię, co się z nimi stało, nie pamiętam, pewnie komuś wydałam/. Pierścionki zawsze podziwiam, ostatnio noszę namiętnie. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Swiniuszce jest jaskinia , parę razy tam byłam. Teraz jest pozarastane i chyba nikt nie zagląda. Ale okolice są malownicze i kryją wiele niespodzianek, skałek na przykład, ukrytych po lasach. Moje spodnie mają kilka lat, były na blogu parę razy. Pierwszy, jak mój syn zaczynał podstawówkę (a jest w gimnazjum). ☺😊

      Usuń
  14. Masz rewelacyjne spódnico spodnie ;) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  15. To może na jesień gdzieś ruszycie zdobyć jakiś mały szczyt? Jesienią, pięknie jest w górach i ludzi mniej i aż się chce w te góry wyruszyć...

    Portałki są mega piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co roku są takie plany, ale życia robi z nimi co chce. Póki co, mnie ciągną inne atrakcje ��

      Usuń
  16. Te spodnie mają identyczny krój jak moje beżowe!!! Czarne cudne :)) Mnie już nikt nie zaciągnie na żaden szczyt, o tym się już na blogu rozwodziłam i to był gwóźdź do trumny z takimi pomysłami, albo do puszki z Pandorą ;) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje stare i były tu już z pięć razy, bo u mnie nudy i to samo w kółko 😆😃😊

      Usuń
  17. Hahaha:D Ale jest! Nieważne jaki:D
    Ado tego w jakiej stylowej stylówce zdobyty!:D
    Ekstra są te portki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaa,ja nie zdobywałam szczytu 😃😃😃Przecie piszę, że mi się nie chce 😆 W tle tylko ta Świniuszka. Nikt mnie nie rozumie,buuuu 😂😆

      Usuń
  18. Zdobywanie szczytów też mnie jakoś nie kręci, chociaż, jak mam kondycję - a teraz nie mam - to nawet lubię hahahah. W każdym razie stój fantastyczny - spodnie super - do Twojej postury pasują idealnie - a do tego ta bluzeczka trochę japońska - idealnie w klimacie. Pozdrawiam upalnie ;) - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie też się to zmienia. Chyba z wiekiem, ale też z obszarem zainteresowań ;) Wolę łazic po płaskim, ewentualnie nie za wysoko, bo mam lęk wysokości i przestrzeni.
      Faktycznie, wyszło po japońsku, tak trochę, przypadkiem. Nie planowałam tego ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam zdobywać szczyty, szczególnie te górskie, te małe i te duże :) Każdy mnie cieszy. Staram się zarażać moją pasją rodzinę, z różnym skutkiem :)
    A Ty prezentujesz się cudownie w tych pięknych spodniach :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swojego konika (to znaczy fajnie byłoby, żeby każdy go miał 😉).Ja do szczytów nie mam kondycji, za to lęk wysokości 😨😦☺.

      Usuń
  20. These pants have the same cut as my beige !!! Black marvelous :)) no one will embark on any summit, about it already on the blog I divorced and it was a nail in the coffin with such ideas, or into a pandora can;) kisses

    หนังใหม่

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Twoje poczucie humoru i to słowne i na fotach (fajowe zdjęcie w tym rozkroku), super szczyty zdobyłaś, ja chyba mam podobne osiągnięcia w tej dziedzinie ;), fajna stylówa!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie to dlatego, żeby rozwiać ewentualne wątpliwości, czy to spodnie, czy spódnica. Bo zdarzało się, kiedy poprzednimi razy pokazywałam się w tych portkach, że komentowano: fajna spódnica :)))

      Usuń
  22. Szczyt piękny. Jeśli chodzi o szczyty innego rodzaju to mam wiele nie do chwalenia się oj...prawdziwe- wlazłam kiedyś na Kasprowy i to nogami:)szlak czerwony no może nic wielkiego,ale chociaż raz byłam z siebie zadowolona.Ty wyglądasz super i masz cudne portki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z prawdziwych, też kiedyś na jakiś wylazłam, przed lękiem wysokości i wspinającym leniem 😊Częściej wjeżdżam w wysokości, kiedy podróżujemy i trafiamy w górskie rejony ☺😉

      Usuń
  23. Mnie się marzą wyższe szczyty, choć Świniuszka przeurocza jest :)!!! Dawno nie byliśmy w górach. Stanowczo zbyt dawno...

    Fajne portasy i ołtfit jak... Yennefer z Vengenbergu... z wiedźmińskim fryzem :D!!!

    Sorrki... ja już bredzę przez sen :).
    Dobranoc :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu mężowi też. Urabia mnie dyplomatycznie i cierpliwie ;) Na Świniuszce nie byłam z 15 lat. Nooo, może 13 i pół :D
      Mieszanka Yennefer z Wiedźminem - kuuurde, super!!! Dzięki! :D :*

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)